... W Cieniu Słońca ...
podobno to niemożliwe ... a może tak się tylko wydaje ... przecież wszystko jest możliwe ... jeśli nie tu to może tam ...
Narodziny domu w Radomicach (Wünschendorf ) sięgają końca XVII wieku. Od 1695 r. do 1946 r. dom był własnością jednej niemieckiej rodziny. W XIX wieku posiadłość nazywała się "Schindler", należało do niej 27 hektarów okolicznych ziem. W 1876 r. Johann-Gottfried Schindler i jego żona Henriette wyremontowali i rozbudowali dom. Ich córka Marie-Luise wyszła za mąż za Karla-Augusta Friedricha z Pasiecznika (Spiller), od 1892 r. posiadłość nazywała się "Friedrich". Syn Marie-Luise i Karla-Augusta, Bruno został właścicielem domu w 1923 r., ożenił się z Friedą Krischke z Pilchowic (Mauer). Bruno i Frieda Friedrich mieli czworo dzieci, trzech synów i jedną córkę, najstarszy syn zginął w drugiej wojnie światowej.
Rodzina została deportowana w 1946 r. i osiedliła się w Lüdenscheid w zachodnich Niemczech. W maju 2010 r. odwiedził nas wnuk Bruna i Friedy Friedrich - Joachim Friedrich ...
Z pewnością wygląd pierwotny tego budynku był zupełnie inny niż obecny, być może był to mały przysłupowy dom, do którego później domurowano zewnętrzne ściany i dużą część gospodarczą. Takich zagadek w trakcie remontu było sporo, a odpowiedzi można było się jedynie domyślać. Pomagały w tym różne “skarby” znajdowane w trakcie prac – szachulcowa konstrukcja ścian odkrywana przy zbijaniu tynków, stara, drewniana! rura wodociągowa, która niegdyś doprowadzała do domu wodę pod własnym ciśnieniem czy kula armatnia pochodząca, prawdopodobnie, z czasów przemarszu wojsk napoleońskich przez te ziemie.
Remont tego domu był prawdziwym wyzwaniem, a podjęcie go okazało się wyboistą drogą z wieloma przygodami. Światełkiem w tunelu, podczas prac była wizja efektu końcowego, która w trakcie oczywiście ewoluowała. Cel jednak pozostawał niezmienny – miał powstać dom przyjazny środowisku, urządzony tak by czuć się w nim komfortowo, jednocześnie chcieliśmy pozostawić, choć w części, jego pierwotny klimat.
Przestrzeń została zaaranżowana tak, aby zachować prywatność części domu i sprawić aby nasi goście czuli się swobodnie. Wnętrza, które urządziła Ania, grają kolorami w ciepłym świetle wśród starych drewnianych konstrukcji, szachulcowych ścian i kamiennych murów. Inspiracją do stworzenia nowej szaty dla tego starego domu była forma zastana i własna wyobraźnia.
Zapraszamy w magiczne góry!
ZAJĘLIŚMY PIERWSZE MIEJSCE W KONKURSIE NA NAJLEPSZE GOSPODARSTWO AGROTURYSTYCZNE W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM :-)
OTO DYPLOM




























